Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wóda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wóda. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 grudnia 2011

Whisky to trucizna

10 km

Whisky nigdy mi nie służyło, zwłaszcza po zmieszaniu z innymi substancjami. W środę wieczorem otwierano nową siedzibę Teatru Brama, namieszałem za bardzo, w rezultacie cały czwartek wykreślony z życiorysu. Dopiero wczoraj, jeszcze lekko drżący i z obrzydzeniem myślący o jakimkolwiek C2H5OH byłem na bieżni. Dycha była, ale żaden wyczyn, żaden rekord. Dobrze choć, że się przewietrzyłem i ostatecznie powróciłem w grono żywych.
Dziś po południu ostatnie tegoroczne bieganie. Sylwester raczej na sucho, obrzydzenie trwa :)